Działactwo

Pracowników, a zwłaszcza menedżerów można sklasyfikować przy pomocy dwóch parametrów. Pierwszym jest energia rozumiana, jako zapał do pracy, który może być i na ogół jest zaraźliwy, a drugim koncentracja, czyli umiejętność wyboru z szeregu spraw tej, na której aktualnie najlepiej się skupić, żeby optymalnie wykorzystać dostępny czas.

W zachowaniu koncentracji bardzo przydatnym narzędziem jest macierz Eisenhowera, zawdzięczająca swoją nazwę amerykańskiemu generałowi a później prezydentowi, który stwierdził, że sprawy pilne rzadko kiedy są ważne, a sprawy ważne rzadko kiedy są pilne. Stosowanie macierzy Eisenhowera w codziennej praktyce oznacza umiejętność koncentracji (na sprawach ważnych i niepilnych, co pozwala zapobiec występowaniu pożarów, czyli spraw ważnych i pilnych) oraz delegowania (nieważnych i pilnych) lub ignorowania (nieważnych i niepilnych). Oceniany przez pryzmat energii i koncentracji menedżer może więc być:

  • energiczny i skoncentrowany
  • nieenergiczny i skoncentrowany
  • nieenergiczny i nieskoncentrowany
  • energiczny i nieskoncentrowany

Menedżer energiczny i skoncentrowany, to menedżer skuteczny, który dobrze zarządza sobą w czasie i tym samym dobrze zarządza podwładnymi, dla których jego zapał i energia stanowią źródło motywacji i inspiracji. Aleksander Wielki mawiał, że aby innych zapalać, trzeba samemu płonąć. Niektórzy to potrafią lecz jest ich stosunkowo niewielu (~10%).

Menedżer nieenergiczny i skoncentrowany, to bystry gość, który wie co i jak robić, ale brak mu entuzjazmu wobec czego nie znajduje poparcia wśród swoich współpracowników. To typ wycofany i niechętny zmianom, nierzadko także cynik, który kontroluje swoje emocje i racjonalnie stąpa po ziemi, nie ulegając wizjom i porywom; na szczęście dość rzadki (~20%).

Menedżer nieenergiczny i nieskoncentrowany to bierny odtwórca normy, który najlepiej czuje się realizując cudze wytyczne, bo sam nie wie, na czym miałby się skupić, zaś brak energii nie pcha go specjalnie do działania. Wbrew pozorom ten typ menedżera bywa nieraz przydatnym zwłaszcza w tych organizacjach, gdzie umiarkowany entuzjazm i bierne wykonywanie odgórnych wytycznych jest cennym atutem. Są to głównie urzędy i organa administracji publicznej. Przełożony urzędników nie musi wzbudzać niczyjego entuzjazmu do pracy, ale musi realizować wytyczne, które w większości są zawarte w odnośnych i obowiązujących go przepisach. Podaż tego typu menedżerów jest już znacząca (~30%).

Menedżer energiczny i nieskoncentrowany, to zarażony wirusem działactwa bohater tej krótkiej opowieści. Lubi pracować, ale nie wie na czym się skupić – więc rzuca się z ochotą na wszystkie co niesie życie: chce we wszystkim uczestniczyć oraz nad wszystkim mieć pieczę. Jego zaangażowanie jest szybko zauważane i na ogół bardzo doceniane, jednak przełożeni rzadko kiedy mają świadomość, że kolejny kryzys i „pożar” ugaszony przez naszego bohatera, który zebrał za to pochwały i nagrody, zachęca go jedynie do wykazania swojego oddania i bohaterstwa w przyszłości, żeby ponownie mógł wykazać firmie swoją przydatność.

Hołubienie menedżerów-działaczy coraz bardziej uzależnia firmę od bohaterskiego stylu zarządzania i utrudnia wdrażanie w niej systemów zarządzania opartych na planowaniu i dyscyplinie realizacyjnej (tworzeniu i przestrzeganiu procedur). Uzależnia też firmę od tzw. ludzi niezastąpionych oraz wszelkiej maści „spinaczy” będących – przez brak umiejętności planowania i koncentracji – sprawcami ciągłych kryzysów, które póżniej ofiarnie likwidują. Menedżer energiczny i nieskoncentrowany to antymenedżer, typ groźny z uwagi na powszechność występowania (~40%), która jest skutkiem działania zasady: dostajesz to, co wzmacniasz (czytaj: jeżeli nagradzasz ludzi za „gaszenie pożarów”, to będziesz miał wielu „strażaków” i będziesz miał wiele „pożarów” do ugaszenia).

Wyślij komentarz